Wizyta Króla Norwegii

Pewnego dnia hotelarz odebrał telefon, w którym zapowiedziano nocleg dla króla Norwegii wraz z małżonką. Jedynym warunkiem, który hotel Warszawa musiał spełnić było zamknięcie agencji towarzyskiej na piątym piętrze. Zastępca dyrektora niezmiernie się ucieszył z tego postulatu, natomiast nie wymówił go głośno, ponieważ piastowane przez niego stanowisko wymagało dyplomacji. Na spotkaniu zarządu spółki podjęto decyzję, że dom uciech zostanie w najbliższym tygodniu zamknięty a piąte piętro wyremontowane i odnowione w zupełnie innym charakterze. Wizyta króla Norwegii według wyliczeń przyniesie hotelowi większe korzyści finansowe niż zyski z domu uciech. Wybrano jednego hotelarza odpowiedzialnego za przygotowanie pokoju królewskiego na potrzeby monarchy. Niezbędne było odpowiednie wyposażenie pokoju, dostarczenie lubianych przez parę królewską przekąsek, owoców, soków, piwa. Hotel Warszawa zadbać musiał również o bezpieczeństwo monarchów. Zwiększono liczbę ochroniarzy w tygodniu wizyty, dodatkowo poproszoną policję o patrolowanie okolicy. Dodatkowo ochroniarze przeszli dodatkowe kursy samoobrony i ochrony osób. Szef kuchni zobowiązany był do przygotowania właściwego jadłospisu dla pary królewskiej. Na stole musiał pojawić się łosoś, kurczak i pieczone ziemniaki będąc ulubionymi daniami króla. Kucharz postanowił przygotował polski rosół dla Norwegów, miał nadzieję, że podbije on serca pary monarchów. Dodatkowo na stole miał postawić bigos i dziczyznę. Na deser nie mógł się zdecydować, gdyż był łasuchem i każde ciasto było dla niego pysznym uwieńczeniem dobrze przygotowanego obiadu.